29 grudnia 2020 NAJWYŻSZA OCENA DLA ŚWIATOWEJ PREMIERY FONOGRAFICZNEJ POZNAŃSKICH FILHARMONIKÓW

W prestiżowym portalu muzycznym „Pizzicato”, w wydaniu grudniowym 2020, pojawiła się recenzja albumu płytowego z muzyką Michała Bergsona nagraną przez Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej pod batutą Łukasza Borowicza z udziałem solistów: Jonathana Plowrighta (fortepian), Aleksandry Kubas-Kruk (sopran) oraz Jakuba Drygasa (klarnet). CD wydana tej jesieni przez wytwórnię DUX, która jest światową premierą fonograficzną, otrzymała od autora krytyki – Remy Francka, maksymalną ocenę: pięć nut!

Zachęcamy do lektury recenzji, której tłumaczenie zamieszczamy poniżej.

Odkryjcie koniecznie: Michał Bergson

Michał Bergson: Concerto symphonique pour piano avec orchestre op. 62 + mazurki nr 1 & 4 + Grande Polonaise Héroïque + Polonia, mazurek + wstęp & scena i aria na klarnet z opery Luisa di Monfort + Il Ritorno, na sopran i orkiestrę; Jonathan Plowright, fortepian, Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, Łukasz Borowicz; 1 CD Dux 1704; nagranie 08+09/2020, publikacja 12/2020 (60’34) – Recenzja: Remy Franck

Łukasz Borowicz ratuje od zapomnienia kolejnego kompozytora, Michała Bergsona (1820-1898), ojca francuskiego filozofa Henri Bergsona.

Kompozytor Maciej Żółtowski odtworzył na potrzeby wykonania rękopis koncertu symfonicznego znaleziony w londyńskim antykwariacie. Oprócz 23-minutowego utworu na płycie wytwórni Dux można usłyszeć utwory solowe i inne kompozycje Bergsona.

Bergson pochodził ze znanej rodziny żydowskiej z Warszawy. Studiował w Niemczech. W 1863 roku został profesorem konserwatorium w Genewie, a później jego dyrektorem. W 1866 roku przeniósł się wraz z rodziną do Paryża, a ostatecznie w 1869 roku do Londynu, gdzie zmarł.

Głęboko romantyczny Concerto Symphonique, przywodzący na myśl Mendelssohna i Schumanna, lecz w żadnym razie ich nie naśladujący, powstał prawdopodobnie w 1866 roku. Trudno też nie usłyszeć tonów przypinających echa Chopina. Jest to dzieło charakterystyczne i efektowne, pięknie zaaranżowane. Łukasz Borowicz i pianista Jonathan Plowright idą wyraźnie tą samą ścieżką interpretacyjną: ich celem nie są patos, popisowość czy zwykła wirtuozeria. Zależy im głównie na dynamicznej i plastycznej muzyce bez fałszywej pasji. Plowright gra z porywającym, wirtuozerskim zacięciem, ale nie pozostawia wątpliwości, że ten utwór nie jest dla niego jedynie okazją do brawurowej gry. Borowicz towarzyszy mu subtelnym i niezwykle barwnym brzmieniem orkiestry.

Plowright gra również utwory solowe bardzo pięknie i inspirująco, szczególnie atrakcyjnie brzmi zaś niemal dziesięciominutowy polonaise héroïque. Plowright doskonale tą muzyką oddycha, stosuje rubato i dynamikę z wielkim smakiem, śpiewa, ale bez sentymentalizmu. Niewątpliwie posiada zmysł ekspresji, umie kreować dramatyczną intensywność, potrafi pokazać we właściwym świetle grę formami, którą tak doskonale opanował.

Genialne solo na klarnet z opery Luisa di Montfort, której prapremiera odbyła się w 1847 roku, stanowi w przeróżnych aranżacjach stały punkt w repertuarze klarnecistów. Na tym nagraniu słychać je obok nieco zbyt okazałej i patetycznej uwertury w zaaranżowanej przez samego kompozytora wersji wielkiej arii sopranowej z I aktu, w wirtuozowskim wykonaniu Jakuba Drygasa.

Wspaniałą arię bolero zatytułowaną Il Ritorno na sopran i orkiestrę znakomicie i z temperamentem śpiewa Aleksandra Kubas-Kruk. Łukasz Borowicz wplata ten przyjemny głos w delikatnie zróżnicowane tło orkiestrowe.

Płyta jest więc genialnym hołdem złożonym Michałowi Bergsonowi, oddającym „élan vital”, zasadniczą ideę w filozofii Henri Bergsona, odwołującą się do twórczej siły motorycznej człowieka. Nie można było piękniej uhonorować dzieła własnego ojca.