21 czerwca 2021 Maestro, dziękujemy!

Czternaście lat minęło jak jeden dzień… Czy tak pomyślał Maestro Marek Pijarowski, gdy w piątkowy wieczór, 18 czerwca, po raz ostatni podniósł batutę kończąc wspaniałą Symfonię Włoską Felixa Mendelssohna? Koncert, który tego dnia poprowadził, a który zakończył sezon artystyczny  2020/2021 Filharmonii Poznańskiej, był jego koncertem jubileuszowym. Wieńczącym 50-lecie pracy artystycznej i 70 urodziny Mistrza (stąd właśnie wziął się tytuł koncertu: Maestro). Po raz ostatni też wystąpił na estradzie Auli UAM jako dyrygent-szef Poznańskich Filharmoników. Okazji do wzruszeń i podziękowań było więc wiele.

Za wspaniałą pracę przez te minione sezony (Marek Pijarowski był dyrygentem-szefem od sezonu 2007/2008 do sezonu 2020/2021) dziękował mu marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak, dziękował dyrektor Filharmonii Poznańskiej Wojciech Nentwig oraz Radosław Komolka, inspektor Orkiestry FP. Słowa wdzięczności dla dyrygenta padły też ze strony marszałka i dyrektora za podanie przed laty pomocnej dłoni Filharmonii i jej orkiestrze, gdy przeżywały trudny czas. 

A Maestro nie szczędził ciepłych słów dla orkiestry dziękując jej za najwspanialsze lata, jakie z nią przeżył. I też wspominał początki, gdy z propozycją spotkania zadzwonił do niego Wojciech Nentwig, świeżo upieczony dyrektor Filharmonii Poznańskiej. Spotkali się we Wrocławiu. 

Słuchałem go, gdy snuł wizje rozwoju Filharmonii i myślałem: wariat – mówił z estrady Marek Pijarowski. – Słuchałem dalej i… coraz bardziej mnie to wciągało, więc  pomyślałem: a może by tak dwóch wariatów? I tak się zaczęło…

Były upominki, kwiaty, a nawet tort upieczony specjalnie dla Mistrza przez jedną ze skrzypaczek orkiestry.  Były podziękowania i życzenia. I ta najważniejsza dla melomanów obietnica – nie żegnamy się z Markiem Pijarowskim, lecz mówimy do zobaczenia. W nowym sezonie artystycznym, gdy będzie stawał na estradzie Auli UAM jako dyrygent gościnny.