17 marca 2020 ARTYŚCI  FILHARMONII POZNAŃSKIEJ POLECAJĄ

O ile w obecnym świecie twórczość plastyczna z lat 20. XX wieku artystów pochodzących ze Związku Radzieckiego święci triumfy i jest wciąż wystawiana w najlepszych muzeach świata o tyle muzyka tej epoki ciągle czeka na odkrycie.

Szanowni Państwo, Drodzy Melomani,

w naszym cyklu prezentującym nasze fascynacje, a także – niekiedy –  i inspiracje w tworzeniu programów koncertów, chciałbym powrócić do programu koncertu, który miał odbyć się w miniony piątek, 13 marca. Obok znanych arcydzieł Beethovena i Prokofiewa miała zabrzmieć tego wieczoru muzyka Nikołaja Rosławca. Jego dzieło zatytułowane In den Stunden des Neumonds nie było dotychczas wykonywane w Polsce. 

Rosławiec jest przedstawicielem pierwszego pokolenia kompozytorów rosyjskich, których młodość i najbardziej kreatywny okres twórczości przypadł na lata niebywałego rozwoju sztuki – krótkiego okresu awangardy w Związku Radzieckim. Jednym z największych paradoksów historii XX wieku pozostaje fakt aprobaty i otwartości dla eksperymentów we wszystkich dziedzinach sztuki w kraju, którego nowy ustrój już wkrótce stał się synonimem zniewolenia i totalitaryzmu. Twórcy awangardowi, jeszcze niedawno sławiący zdobytą – rzekomo także dla sztuki – wolność, stali się niedługo potem pierwszymi ofiarami terroru.

O ile w obecnym świecie twórczość plastyczna z lat 20. XX wieku artystów pochodzących ze Związku Radzieckiego święci triumfy i jest wciąż wystawiana w najlepszych muzeach świata (wspomnę nazwiska największych gwiazd takich jak: Kazimierz Malewicz, Wassily Kandinsky, Natalia Gonczarowa, Marc Chagall, Łazar Lisicki [El Lissitzky] ) o tyle muzyka tej epoki ciągle czeka na odkrycie.

Zestawienie dzieła Rosławca w programie koncertu 13 marca nie było przypadkowe. Zależało nam na przedstawieniu dzieła kompozytora rewolucyjnego i przypomnienia, że dziś pozornie „uładzona i ugłaskana” poprzez popkulturowe spojrzenie i percepcję muzyka Ludwiga van Beethovena, w swojej epoce była synonimem twórczości nowoczesnej, łamiącej konwencje, bariery sztuki, także te, który wydawały się niepodważalne.

Do koncertu 13 marca zdołaliśmy odbyć jedną próbę. Muzyka Rosławca zabrzmiała. Od pierwszych dźwięków wraz z Orkiestrą Filharmonii Poznańskiej mieliśmy wrażenie, że muzyka przenosi nas w inny wymiar. Podobnie jak w późnych dziełach Aleksandra Skriabina mamy do czynienia z brzmieniem tutti, które misternie tkane z polifonicznych warstw przypomina muzyczny strumień, pasmo dźwięku. Jest to doświadczenie trudne do opisania. Co ważne, ten rodzaj narracji, obecny w niektórych dziełach Prokofiewa praktycznie został zarzucony przez kolejne pokolenia kompozytorów. Polecam Państwu próby posłuchania muzyki Rosławca dostępnej w serwisach internetowych. Obiecuję, że kiedy tylko będzie to możliwe to przedstawimy Państwu premierowe polskie wykonanie wspomnianego poematu  In den Stunden des Neumonds. Tymczasem mogą Państwo posłuchać dzieła w serwisie Youtube:

https://www.youtube.com/watch?v=y5IWId9sLdE

W naszych rekomendacjach repertuarowych dla zainteresowanych tematem słuchaczy, które będziemy Państwu prezentować na profilu Filharmonii Poznańskiej chciałem niniejszym polecić kilka  płyt, które być może uda się Państwu posłuchać za pośrednictwem serwisów internetowych (lub odnaleźć we własnych kolekcjach). To nagrania muzyki kompozytorów pokolenia Rosławca, dziś niemal zupełnie zapomnianych. Być może w obecnej sytuacji łatwiej będzie poświęcić im czas:

  • Russian Futurism. – box wytwórni ARTE NOVA (niestety już nieistniejącej) zawiera nagrania muzyki kameralnej i symfonicznej kompozytorów takich jak: Aleksandr Mosołow, Aleksandr Goedicke, Julian Krein, Georg Kirkor, Michaił Gnesin, Lew Knipper i Nikołaj Rosławiec;
  • I Symfonia op. 7 Gawriła Popowa w wykonaniu London Symphony Orchestra pod dyrekcją znanego melomanom Filharmonii Poznańskiej Leona Botsteina; na płycie wydanej przez wytwórnię TELARC znajduje się także arcyciekawy Temat i Wariacje op. 3 Dymitra Szostakowicza;
  • miłośnikom audiofilskich brzmień polecam na koniec listy płytę wytwórni ECM poświęconą w całości dziełom na fortepian Aleksandra Mosołowa (na fortepianie gra Herbert Henck).

Życzę przejmującego słuchania tej niesamowitej muzyki.

Łukasz Borowicz