Carl Davis

Carl Davis

www.carldaviscollection.com

Amerykański dyrygent i kompozytor, urodzony w 1936 roku w Nowym Jorku, od 1961 roku mieszka w Wielkiej Brytanii. Żartuje, że jego muzyczna pasja narodziła się jeszcze przed jego przyjściem na świat, bowiem matka, będąc z nim w ciąży, bardzo często chodziła na koncerty.

Jest autorem muzyki do ponad stu programów telewizyjnych. Pierwszy rozgłos przyniosła mu muzyka napisana na potrzeby seriali BBC – The Wednesday Play oraz Play for Today. A potem przyszła muzyka do The World at War (1973-1974), dokumentalnej serii o historii II wojny światowej. Dobrze znany jest również z filmów Up Pompeii! (1971), Nagi urzędnik (1975), Piętaszek (1975), Langrishe Go Down (1978), Private Schulz (1981), Churchill w niełasce (1981) oraz znakomitego serialu Duma i uprzedzenie (1995).

Carl Davis napisał muzykę do kilkudziesięciu filmów, w tym takich tytułów jak Sekretne życia Iana Fleminga, Miłość z wrzosowiska, Wdowy, Wielki Gatsby, Dublerki. Najsłynniejszym tytułem okazała się jednak Kochanica Francuza, za którą otrzymał nagrodę Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych (BAFTA) .

Sławę przyniosła mu też muzyka, którą stworzył w latach 80. do niemych filmów, z których wiele zostało uwiecznionych na DVD. Wielokrotnie muzyka na żywo do tych filmów grana była w kinach lub w salach koncertowych podczas projekcji filmu. Swoje doświadczenia w tym zakresie wykorzystał też w filmach z Charlie Chaplinem. Jako pierwszy zrekonstruował muzykę Chaplina do jego własnych filmów – Świateł miasta oraz Gorączki złota.

Lata 90. przyniosły współpracę z Paulem McCartney’em i wspólne dzieło – Oratorium Liverpoolskie. Davis zwrócił się wtedy też w stronę baletu podejmując współpracę m.in. ze słynnym choreografem Davidem Bintley’em.

Jedna z jego nowszych realizacji wyrasta z fascynacji muzyką z filmów o Jamesie Bondzie. James Bond to muzyczny projekt Davisa, który cieszy się dużym powodzeniem na świecie. Sam dyrygent tak o nim mówi: Ta muzyka jest niezwykła. Bardzo dramatyczna i bardzo zmysłowa, zniewalająca melodią. Słuchasz jednego utworu i jest świetnie. Ale jeśli słuchasz serii, widzisz jak poszczególne style zmieniają się w czasie. Na początku nucisz piosenki z „Pozdrowienia z Moskwy” Matta Monro, potem przechodzisz do rock and rolla z Rogerem Moore’m („Żyj i pozwól umrzeć”), następnie masz Timothy Daltona i Pierce’a Brosnana w stylu rhythm & blues… Możesz w ten sposób niemal opowiedzieć historię muzyki ostatnich 40 lat.