ETR
09 stycznia 2026 SUPERSONIC DLA FILHARMONIKÓW POZNAŃSKICH

 

„Zygmunt Stojowski, Symphony in D minor, Op. 21” – najnowszy album Filharmoników Poznańskich, nagrany pod batutą Łukasza Borowicza – właśnie otrzymał wyróżnienie Supersonic magazynu Pizzicato.

W umieszczonej na stronie Pizzicato recenzji, Remy Franck, przedstawiając sylwetkę kompozytora i historię powstania Symfonii d-moll op. 21, tak pisze o tym albumie:

„(…) W towarzyszącej płycie książeczce Borowicz określił symfonię mianem „niezwykłego dokumentu okresu przejściowego, w którym schyłek neoromantyzmu zbiegł się z pojawieniem nowych trendów estetycznych.” Borowicz nie szczędzi wysiłków, by przywrócić tę muzykę do życia w jej pełnej krasie. (…)

Pierwszą część, w której brzmienia orkiestrowe tworzą bogate, skontrastowane faktury kompozycyjne, przepełnia aura napięcia i tajemniczości. Przez cały czas dyrygentowi udaje się utrzymać pełną emocjonalnego nasycenia ciągłość wiodącą wprost ku intensywnej kulminacji. Polscy muzycy grają w pełnym skupieniu i z prawdziwym zaangażowaniem, a momenty przełomowe charakteryzują się niezwykłą żywiołowością.

W Andante szczególna rola przypada instrumentom dętym: od instrumentów blaszanych o niskim rejestrze aż po flety. Solowe partie instrumentów dętych drewnianych czasami brzmią wręcz nieziemsko, czasami zaś delikatnie i bardzo ludzko. Razem z sekcją instrumentów smyczkowych kreują one magiczną atmosferę jednocześnie poważną i pełną życia. Również i tutaj towarzyszy nam poczucie ciągłości budzące skojarzenia z długą, złożoną sekwencją filmową. Powoli i miarowo narasta dramaturgia utworu, zaś od czasu do czasu Borowicz pozwala muzyce – niczym górze – wyłonić się z otaczającego mglistego krajobrazu. (…)

Nie mniejszy efekt wywiera finał utworu, w którym Borowicz momentami wydaje komendę ‘cała naprzód’, by w innych momentach zwolnić i cieszyć się melodyjną, śpiewną wspaniałością muzyki. Po chwili jednak na nowo daje się ponieść i pozwala dziełu heroicznie płynąć ku swemu zakończeniu na podobieństwo symfonii Brahmsa.

W ten oto sposób muzyka ta nabiera witalności, oszałamia bogactwem barw i porywa słuchacza, a wszystko to dzieje się bez krzty patosu!”

 

Pełen tekst recenzji: www.pizzicato.lu